Design i konstrukcja
Tam, gdzie Pilot 35, Bermuda 40 i Sou'wester 50 reprezentowały niską wolną burtę, ciasną przestrzeń i skromną ładowność, model 49 postąpił zupełnie inaczej. To szeroki jacht z mieczem o małym zanurzeniu w typie kecz, z niehinkleyowskim, poszerzonym rufowym wydłużeniem, które otworzyło miejsce na prawdziwą kabinę rufową, oraz kokpitem centralnym, co również szło wbrew tradycji stoczni. Mini kokpit armatorski za nadbudówką spotkał się z pochwałami, choć jego codzienna użyteczność była kwestionowana. Sam kadłub to gruby, wykonany metodą ręcznego laminowania (hand layup) bez rdzenia, łączący matę włóknistą o gramaturze 24 uncji z matą z włókna szklanego o gramaturze 1,5 uncji – budowniczowie opisywali go jako „gruby jak belka”, a dodatkowy laminat sprawił, że osmoza rzadko niszczyła te dno. Ogromne, odchylone do wewnątrz, mechanicznie mocowane połączenie kadłuba z pokładem oraz solidne wymiary konstrukcji przetrwały próbę czasu, podczas gdy dławnica, trzon steru i okucia na masywnym skegu to najwyższej jakości odlewy z brązu i krzemionki. Wewnątrz mahoniowe zabudowy szkutnicze klejone są do wewnętrznej warstwy kadłuba i wykańczane na miejscu; metoda ta pozwala również na łatwy dostęp do rurociągów i przewodów przy późniejszych pracach montażowych, jak zauważył magazyn Practical Sailor w swojej recenzji. Całości dopełnia charakterystyczny dla stoczni Hinckley elegancki i utylitarny wykończenie od strony wręgi. (1)
Ożaglowanie i prowadzenie
Większość egzemplarzy 49 pływała jako kecze topowe na stosunkowo krótkim maszcie z jednym piętrem salingów, a powierzchnia żagli była celowo mała – co stanowiło znaczne zmniejszenie mocy i momentu przechylającego przy wyporności wynoszącej 38 000 funtów. Przy zaledwie 8000 funtach balastu ołowianego, 500 funtach miecza oraz stosunku balastu do wyporności na poziomie 22%, drugi moment prostujący słabnie, a granica dodatniej stateczności prawdopodobnie plasuje się poniżej 110 stopni, choć wrodzona wytrzymałość i solidne wykonanie łagodzą te niedociągnięcia. Ciężki kadłub sprawia, że żeglugę w słabym wietrze trzeba traktować jako lekcję cierpliwości; jacht został zaprojektowany jako zwrotny motorsailer, który zaczyna dobrze żeglować pod żaglami, gdy wiatr osiąga 14 węzłów lub więcej. Motoryzacja na prędkość 1200–1500 obr./min przy wietrze poniżej 10 węzłów pozwala nadal osiągnąć ponad 7 węzłów, a maksymalna prędkość na silniku wynosi około 9 węzłów. Wysoki wskaźnik PHRF Northeast wynika z masy i ograniczonej powierzchni żagli, a wolny okres kołysania na fali w żegludze – choć komfortowy – wiąże się z mniejszym balastem i wyższym środkiem ciężkości.
Wnętrze i kabiny
Mimo ciemnego mahoniu, kabina jest jasna dzięki dobrze rozmieszczonym lukom i iluminatorom. Ustawiona w kształcie litery L jadalnia z naprzeciwległą kanapą-przestrzenią do spania na pawęży, półkami i szafkami stanowi idealny kompromis między otwartym a funkcjonalnym przestrzenią. Kambuz wzdłużny na lewej burcie, który początkowo był kontrowersyjną decyzją projektową, okazał się mieć mnóstwo miejsca do pracy: dobrze wygięty gazowy kuchenka LPG, lodówka z zamrażarką o pojemności 9 stóp sześciennych oraz głębokie podwójne zlewozmywaki. Na rufie dedykowana nadbudówka zapewnia pełną wysokość stojącą w osi symetrii kadłuba i wygodne dwuosobowe koje, przy czym toaleta armatorska z prysznicem ciepłej wody znajduje się tuż przed nią na prawej burcie, a rufowy zejściówka prowadzi do małego kokpitu rufowego. Przed masztem znajduje się klasyczna kabina z podwójną koją – powiększona wersja układu znanej z 40-stopowych jachtów – z którą współdzieli drugą, niezłe wielkości toaletę. Dla żeglarzy turystycznych prawdziwym atutem jest dostęp do maszynowni poprzez liczne, dobrze umiejscowione drzwi i panele.
Znane problemy
Z każdej racjonalnej perspektywy model 49 to prawdziwa farbiarnia. Tek z pokładu i lakierowane mahonie pod pokładem wymagają stałej uwagi, a koamingi, relingi stopowe, handrelingi, luki, okucia pokładowe i niezliczone elementy na pokładzie wymagają ciągłej pracy stoczni. Będąc dużą jednostką oferującą mnóstwo miejsca na instalacje, każdy dodany system niesie ze sobą własny cykl konserwacji i zapotrzebowanie na energię.
Werdykt
Hinckley 49 to celowe odejście od smuklejszych jachtów turystycznych stoczni Hinckley – to rodzinny kecz z centralnym kokpitem, wyposażony w pancerny kadłub z litego laminatu i układ wnętrza, który wciąż doskonale sprawdza się podczas długich przejść przybrzeżnych. Wymaga on albo wiatru, albo wysokich nakładów na prąd, nagradza staranności właścicieli dbających o drewniane elementy pokładu, a karze tych, którzy spodziewają się żeglowania na nim lekko i szybko.
Zalety
- Gruby kadłub z litego laminatu i potężne mechanicznie mocowane połączenie w celu zapewnienia trwałości
- Wnętrze budowane metodą stick-up ułatwia modernizację systemów i dostęp do rur
- Prawdziwy dostęp do maszynowni przez wiele drzwi i paneli
- Kabiny rufowa i dziobowa z dwiema toaletami na dłuższe rejsy
Wady
- Żegluga przy słabym wietrze jest powolna; stosunek balastu do wyporności wynoszący 22% ogranicza moment prostujący
- Granica dodatniej stabilności prawdopodobnie poniżej 110 stopni
- Duży nakład pracy na konserwację jasnych drewnianych elementów i lakierowanego wnętrza
- Znaczne zapotrzebowanie na energię ze względu na rozbudowane systemy pokładowe









