Design i kształt podwodnej części kadłuba
Model 34 przypomina hybrydę szerokiego jachtu z mieczem CCA z lat 60. oraz regatowego jachtu klasy IOR z połowy lat 70., a te korzenie są wyraźnie widoczne w kształcie kilu. Dziób charakteryzuje się charakterystyczną, wklęsłą krzywizną typową dla ręki projektanta Irwina, pokład jest płaski z formowanym pasem omszałego półpokładu, a sekcje rufowe mają charakterystyczny dla konstrukcji IOR wygięty ku górze kadłub. Pod wodą kadłub jest szeroki i ma kształt misy, z tradycyjnym, niskim nadbudówką (kabiną) na szczycie. Płytki pilers biegnie od kilu do tyłu, tworząc skeg przed sterem wolnonośnym, a kształt kadłuba dobrze współgra z mieczem, nie będąc przez niego ograniczony. Głęboki finkil zapewniał zanurzenie 5 stóp i 4 cali, ale model z mieczem okazał się znacznie bardziej popularny; jego miecz podnosi się do płytkiego trzonu kilu, a fał miecza z liny Dacron prowadzony jest na pokład przez rurę, która służy jednocześnie jako reling z uchwytami przy przedniej krawędzi kambuzu. (1)
Budowa i szczegóły pokładu
Kadłub to konwencjonalna konstrukcja z maty i tkanego włókna szklanego (roving), a pokład to przekładka z rdzeniem z balsy; podstawowe prace z laminatu wydawały się solidne i dobre na każdym sprawdzonym jachcie. Część podłogi kokpitu jest demontowalna, co sprawia, że dostęp do silnika jest – jak ocenili testerzy – najlepszy, jaki widzieli na łodzi tej wielkości. Odpływy kokpitu są duże – co jest kolejną rzadką cechą w jachtach seryjnych. Zejściówka jest szeroka, z niewielkim stopniem nad podłogą kokpitu. Jednak model 34 wykazuje również braki w dbałości o szczegóły: połączenie kadłuba z pokładem zostało zabezpieczone wyłącznie śrubami, knagi pokładowe na jednym z badanych jachtów były przykręcone śrubami ze sklejki, a wszystkie sprawdzone jednostki miały kosze dziobowe i rufowe zamocowane jedynie na śruby, a nie na śruby przebierane. Tanie zawory przejściowe i brak podkładek na śrubach podwięzi wantowych to kolejne łatwe do naprawienia, ale uciążliwe detale. (1)
Ożaglowanie, napęd i prowadzenie
Irwin 34 to slup topowy z dużym ożaglowaniem dobrze zrównoważonym między grotem a fokiem, a testujący uznali go za dobry jacht żaglowy jak na standardy Teda Irwina. Standardowy silnik wysokoprężny Yanmar 3GMF zazwyczaj przynosi dobre opinie właścicieli, choć niektórzy uważają, że jacht jest nieco niedożaglowany, a jako atrakcyjna opcja oferowano silnik Yanmar o mocy 20 KM. Kilku właścicieli zgłasza trudności z cofaniem w linii prostej. Większość jachtów opuszczała stocznię ze stałymi śrubami napędowymi, a żeglarze nastawieni na osiągi będą chcieli zamontować śrubę składaną lub nastawną, aby odzyskać lepszą zdolność do żeglugi. Przy ocenie PHRF bliskiej 160 jest ona nieco wolniejsza od współczesnych jej konstrukcji, takich jak C&C 34, ale radzi sobie dobrze podczas przejść. Wielu właścicieli uważa ją za miękki na żaglach, zwłaszcza przy opuszczonym mieczu, jednak testujący odnotowali przyzwoitą sztywność dzięki początkowej stateczności szerokiego kadłuba i przypuszczali, że wczesne refowanie nada się przy silnym wietrze. Żeglarze turystyczni odkryją, że jacht dobrze żegluje nawet pod samym fokiem rolowanym na rolerze. (1)
Wnętrze i kabiny
Pod pokładem model 34 prezentuje się jako przykład dobrej produkcji seryjnej z wykończeniem w teku i elementami z tworzywa sztucznego. Znajdują się tam trzy solidne miejsca do spania – podwójna koja V na dziobie, koja rufowa, która jest zbyt ciasna dla wysokiej osoby, oraz kanapa, którą można używać jako pojedynczą koję – podczas gdy jadalnia naprzeciwko można przekształcić w małą koję podwójną. Toaleta jest w dobrym rozmiarze, a kambuz rozwija się w praktycznym układzie litery U z solidną tablicą rozdzielczą elektryczną po stronie rufowej; stanowisko nawigacyjne znajduje się pod kątem z małym, ale odpowiednim stołem. Siedem otwieranych iluminatorów oraz luki dziobowe i śródokrętowe zapewniają doskonałą wentylację. Pojemność zbiorników jest imponująca jak na tę wielkość – 30 galonów paliwa, 80 wody i duży zbiornik fekaliów – jednak schowków pod pokładem jest minimalnie, ponieważ zbiorniki zajmują przestrzeń pod kojami, a w kabinie dziobowej brakuje drzwi zapewniających prywatność. Oryginalny wyposażenie standardowe było nowoczesne i kompletnie: ciepła/zimna woda ciśnieniowa, prysznic, kuchenka propanowa, materace czterocalowe oraz systemy AC/DC.
Znane problemy
W artykule opublikowanym w Practical Sailor inspektorzy stwierdzili na badanych egzemplarzach jachtów z mieczem mocno przetartych i wymagających wymiany fałów miecza z Dacronu, a właściciele w ankietach magazynu zgłaszają niestety częste problemy z żelkotem – odrywanie się łat, duże puste przestrzenie i silne pęknięcia strukturalne. Na dwóch z recenzowanych jednostek podłoga kabiny z drewna tekowego i hollii była zabrudzona i rozwarstwiała się. Sam takielunek jest w pełni odpowiedni, a jedynym zgłoszonym przez właścicieli problemem są uszkodzenia farby masztu, co może wynikać z niewłaściwego przygotowania aluminium podkładem. Najpoważniejszym mankamentem jest mała ilość wody zęzowej, co sprawia, że każda woda wnikająca na pokład może stać się poważnym problemem. (1)
Werdykt
Dla żeglarza przybrzeżnego, który lubi podejmować się prac remontowych, Irwin 34 to piękny, przemyślany projekt z funkcjonalnym wnętrzem i zrównoważonym takielunkiem. Wersja z mieczem idealnie nadaje się do żeglugi po płytkich wodach, a demontowana podłoga kokpitu sprawia, że Yanmar jest niezwykle łatwy w serwisowaniu. Jednak niedbałość przy montażu okuć i przejść burtowych, cienka zęza oraz wadliwy żelkot i podłoga kokpitu oznaczają, że kupujący powinien zaplanować budżet na naprawy fundamentów przed jakimikolwiek ambicjami oceanicznymi.
Zalety
- Szeroki kadłub w kształcie misy z komorą mieczową idealnie dopasowaną do jego kształtu
- Demontowana podłoga kokpitu zapewnia doskonały dostęp do silnika; duże odpływy z kokpitu
- Duża pojemność zbiorników i dobra wentylacja jak na 34-stopowy jacht
- Zrównoważony takielunek typu „big rig”; jacht żegluje dobrze nawet pod samym fokiem
Wady
- Połączenie kadłuba z pokładem, kosze i knagi mocowane wyłącznie na śruby; tanie przejścia burtowe
- Mała objętość zęzy utrudnia odprowadzanie wody w przypadku zalania
- Donoszone puste miejsca w żelkocie i pęknięcia, delaminacja podłogi kabiny
- Przez wielu właścicieli uważana za zbyt miękką na żaglach; niektórzy wskazują na jej niewystarczającą moc









