Projekt i konstrukcja
Endeavour 37 to solidnie zbudowany jacht o jednowarstwowym, monolitycznym kadłubie z laminatu poliestrowo-szklanego. Jego kil jest w pełni zintegrowany z kadłubem, z wbudowaną wewnętrzną ołowianą balastownicą zalaminowaną na stałe – nie ma tu śrub kilowych, które mogłyby budzić obawy kupującego. Sam kil to płytki, długi „finkil turystyczny” o prostym przebiegu, zwężony przy stopie dziobnicy i kończący się znacznie przed wolnonośnym sterem na skegu. Ta konstrukcja o małym zanurzeniu i długim kilu była celowo poświęcona na rzecz mniejszego zanurzenia – magazyn Practical Sailor zauważył, że osiągi pod wiatr zostały celowo poświęcone na rzecz płytkiego zanurzenia. Wnętrze wykończone jest sklejką z elementami z drewna tekowego, a właściciele dbający o stolarkę chwalą doskonałość połączeń elementów wykończeniowych; podłogę kabiny tworzy charakterystyczny dla marek Endeavour parkiet tekowy. Kadłub jest całkiem dobrze wykończony, a jacht sprawia wrażenie na tyle solidnego, że wielu właścicieli określa go jako zbudowany jak czołg. (1)
Ożaglowanie i obsługa
Większość egzemplarzy Endeavour 37 jest ożaglowana jako slup, choć oferowano również wersje kutra i keczu. Opcja wysokiego masztu, a później bukszpryt, zwiększyły powierzchnię przedniego trójkąta żaglowego i ułatwiły obsługę kotwic. Takielunek jest prosty i nie powinien wprowadzać początkujących w zakłopotanie. Pod żaglami jacht nie jest jednak szybki, ani też tak nie został zaprojektowany; standardowy slup ma nieco za małą powierzchnię żagli, a osiągi pod żaglami są przeciętne, zwłaszcza przy żegludze pod wiatr. Wielu właścicieli narzeka na silną nawietrzność przy mocniejszych wiatrach, jeden z czytelników odnotował 115 stopni przechyłu podczas zwrotu przez sztag, a inny zauważył nadmierny dryf boczny. Wielu właścicieli zgłasza satysfakcjonujący balans, o ile dbają o trym, refowanie i odpowiednie kombinacje żagli. Wskaźniki PHRF wahają się od 198 dla standardowego takielunku w Zatoce Meksykańskiej do 177 dla wersji z wysokim masztem i bukszprytem w stoczniach regatowych na Florydzie. Kokpit jest duży – graniczący z zbyt dużym jak na żeglugę oceaniczną – z wysokimi falochronami, które dają poczucie bezpieczeństwa, choć jeden z właścicieli uznał go za zbyt szeroki, by móc się na nim oprzeć w przechyle.
Warunki mieszkalne
Oferowano dwa układy wnętrza. Plan A rezygnuje z dziobowych koi V na rzecz ogromnego, ukształtowanego w literę U salonu, zachowując dużą, podzieloną dziobnicę na łańcuch i żagle, toaletę na śródokręciu oraz kambuz ze stołem bocznym, a także dwie podwójne koje rufowe; w tym układzie znajduje się ciepła i zimna woda ciśnieniowa, prysznic, zlew porcelanowy, instalacja wodna z miedzi oraz automatyczny odbiornik zęzy. Plan B jest bardziej konwencjonalny – posiada dziobowe koje V, kanapy w mesie, koję wachtową zwiększającą liczbę miejsc do siedmiu oraz prywatną kabinę rufową, którą niektórzy właściciele uważają za duszną i ciasną. Oba plany oferują miejsca do spania dla co najmniej sześciu osób w postaci przyzwoitych koi morskich, głębokie podwójne zlewy w pobliżu osi symetrii kadłuba oraz stół nawigacyjny. Duży odsetek przeprowadzonych inspekcji dotyczy właścicieli mieszkających na pokładzie, którzy uważają ten jacht za idealny do takiego stylu życia, a magazyn Practical Sailor uznał go za wygodny zarówno do żeglugi turystycznej, jak i do mieszkania na pokładzie. Wysokość w kabinie wynosi 6 stóp i 6 cali (ok. 1,98 m). (1)
Znane problemy
W raportach właścicieli pojawia się kilka powtarzających się wad. Wielu z nich zgłaszało pęknięcia żelkotu, co jest problemem spotykanym również na jachtach Endeavour 32. Obszary problematyczne obejmowały zawory sztorckowe w przejściach burtowych – niektórzy właściciele słusznie zastąpili je zaworami dennymi – oraz lodówki odbierane od boku, które później wymieniono na lodówki szafkowe (top-loading). Ponadto dochodziło do osiadania masztu Isomat, trudno dostępnej instalacji elektrycznej, koi dziobowych V zbyt krótkich dla osób wysokich powyżej 180 cm oraz przechyłu jachtu spowodowanego umiejscowieniem zbiornika wody i fekaliów. Plastikowe luki Vetus były znane z pękania i kapiących kropli. Żaden z właścicieli nie zgłosił problemów strukturalnych z panelami laminacyjnymi ani ruchomymi grodziami.
Remonty i eksploatacja
Endeavour 37 był z powodzeniem eksploatowany jako jacht czarterowy przez kilka firm, w tym Bahamas Yachting Services, i odbył bezpieczne przejścia oceaniczne. Standardowy kambuz z końca lat 70. wyposażony był w trzypalnikową kuchenkę alkoholową oraz piekarnik. Napędem pomocniczym jest chłodzony słodką wodą silnik Perkins 4-108 o mocy 50 KM z przełożeniem redukcyjnym 2,5:1 lub dedykowany do wersji kutrowej silnik Detroit Diesel 4-108 z hydraulicznym przełożeniem Warner o przełożeniu 2,57:1. Pojemność zbiornika paliwa wynosi około 65 galonów w zbiorniku z dno falochronne, wody – 101 galonów, a zęzy – 15. Szerokie, uporządkowane półpokłady boczne, odpowiednio szeroki choć wąski pokład dziobowy oraz podnosząca się stopa relingu tworząca mini-pomost dziobowy dopełniają tę praktyczną platformę turystyczną.
Werdykt
Endeavour 37 Cutter to prosty, solidnie zbudowany jacht żaglowy o małym zanurzeniu, który poświęca prędkość pod wiatr na rzecz komfortu mieszkalnego i bezpieczeństwa podczas długich przejść. Prosty takielunek, solidne wrażenia z prowadzenia oraz elastyczne układy wnętrza tłumaczą jego popularność jako kadłuba do czarterów i mieszkania na pokładzie, podczas gdy znane wady są głównie kosmetyczne lub łatwe do usunięcia.
Zalety
- Solidny jednokadłubowiec z monolitycznym kilem i brakiem śrub kilowych
- Tekowa podłoga pokładu i ceniona zabudowa wnętrza przystosowanego do mieszkania na pokładzie
- Prosty takielunek odpowiedni dla początkujących żeglarzy; sprawdzona dzielność morska
Wady
- Przeciętne osiągi pod wiatr z wyraźną nawietrznością i dryfem bocznym
- Pęknięcia żelkotu i różne usterki okuć (szczeliny zaworów, luki Vetus, pompowanie masztu Isomat)
- Krótkie koje V w części dziobowej i ciasna kabina rufowa w niektórych układach









