Założenia projektowe i koncepcja
Założenia projektowe Compis 97 były ambitne: zaoferować przestrzeń wewnętrzną i osobne miejsca do spania porównywalne z jachtem 34-foot w kadłubie o długości 31-foot, bez rezygnacji z dynamicznych osiągów pod żaglami, jakich oczekuje się od nowoczesnego szwedzkiego projektu. Bernt Andersson osiągnął to poprzez zastosowanie wysoce nieszablonowego układu wnętrza i pokładu. Zamiast tradycyjnego układu z kokpitem na rufie, kokpit został przesunięty nieco do przodu, pozostawiając miejsce na elegancki, podniesiony pokład rufowy. Ta modyfikacja układu pozwoliła na wygospodarowanie dedykowanej kabiny rufowej pod podłogą kokpitu i pokładem rufowym – co było cechą praktycznie niespotykaną w 31-stopowych jednokadłubowcach z tamtej epoki.
Pod pokładem wnętrze odzwierciedla pragmatyczne podejście do szkutnictwa. Ze względu na przesunięty do przodu kokpit, zejściówka prowadzi bezpośrednio do nietypowo rozplanowanej przestrzeni. Po lewej burcie znajduje się głęboki, odwrócony kambuz w kształcie litery L, wyposażony w podwójny zlew i zlokalizowany bezpośrednio pod zejściówką, co zapewnia maksymalną wentylację. Po prawej burcie, w części rufowej, umieszczono w pełni wydzieloną toaletę morską – takie rozwiązanie pozwala utrzymać mokry sztormiak z dala od głównej przestrzeni mieszkalnej. W mesie znajduje się przestronna, skierowana do przodu kanapa w kształcie litery U, otaczająca centralny stół. Dążenie do maksymalizacji liczby miejsc noclegowych wymagało jednak kompromisów. Aby dostać się do dziobowej koi V, załoga musi przejść nad przednim oparciem kanapy w mesie, ponieważ nie ma tu tradycyjnego przejścia ani dziobowych drzwi zapewniających prywatność. Ten otwarty układ maksymalizuje przestrzeń fizyczną i doświetlenie mesy, ale odbywa się kosztem pełnej prywatności w części dziobowej.
Jakość wykonania różni się w całej flocie. O ile fabrycznie wykończone jachty ze stoczni Compisbåtar AB prezentowały typową dla klasycznego szwedzkiego rzemiosła ciepłą, solidną zabudowę tekową, o tyle znaczna liczba egzemplarzy Compis 97 została sprzedana jako zestawy do samodzielnego montażu. W zależności od umiejętności pierwszego właściciela, stolarka na tych kadłubach może wahać się od amatorskich, pełnych laminatu wnętrz po mistrzowsko wykonane, customowe meble z teku.
Wersje i konfiguracje
Compis 97 był ustandaryzowany jako slup ułamkowy, co stanowiło znak rozpoznawczy bałtyckich projektów regatowych pod koniec lat 70. Aluminiowy maszt jest postawiony na pokładzie i podparty jedną parą salingów odchylonych do tyłu, współpracujących z baksztagami. Taki takielunek pozwala na precyzyjną kontrolę nad wygięciem masztu i głębokością profilu grota, choć wymaga bardziej aktywnej i doświadczonej obsługi podczas zwrotów przez sztag i rufę w porównaniu z prostymi takielunkami topowymi.
Pod linią wodną jacht wyposażony jest w głęboki, wąski finkil (o dużym wydłużeniu) oraz półzrównoważony ster wolnonośny zamontowany na częściowym skegu. W przeciwieństwie do wielu producentów masowych z tamtej epoki, którzy w celu obniżenia kosztów przeszli na żeliwo, stocznia Compisbåtar zastosowała balast ołowiany o wadze około 3 086 funtów (ok. 1400 kg). Ten znaczny balast, stanowiący solidne 38,88% stosunku balastu do wyporności (B/D), jest skupiony nisko, zapewniając wyjątkowy moment prostujący i sztywność na żaglach. Zanurzenie jest stałe i wynosi 5,41 stopy (1,65 m), co jest wartością na tyle małą, by bez przeszkód wchodzić do większości płytkich skandynawskich portów i wód przybrzeżnych, a jednocześnie wystarczającą, by utrzymać doskonałą siłę nośną i sprawność podczas żeglugi pod wiatr.
Jeśli chodzi o napęd pomocniczy, standardowa konfiguracja fabryczna parowała kadłub z silnikiem stacjonarnym Diesel Volvo Penta MD7A lub MD7B o mocy 13 KM. Napęd na wodę był przenoszony za pomocą przekładni Saildrive Volvo Penta ze składaną śrubą napędową, co minimalizowało opór hydrodynamiczny pod żaglami.
Osiągi pod żaglami i prowadzenie
Właściwości nautyczne Compis 97 definiuje jego zrównoważone, żywe skandynawskie dziedzictwo. Przy wyporności 7 937 funtów (ok. 3600 kg) i długości w linii wodnej (LWL) wynoszącej 22,97 stopy (7,00 m), jednostka charakteryzuje się stosunkiem wyporności do długości (D/L) na poziomie 292,36. Klasyfikuje ją to jako jacht o umiarkowanej wyporności, zbudowany z odpowiednią masą, by gładko przechodzić przez krótką, stromą falę bez uderzania kadłubem, a jednocześnie na tyle lekki, by pozostać responsywnym. Stosunek powierzchni żagli do wyporności (SA/D) na poziomie 15,76 wskazuje na umiarkowany, ale wydajny plan ożaglowania. Przy słabym wietrze takielunek ułamkowy opiera się głównie na dużej, zachodzącej genui lub sprawnie pracującym spinakerze, aby utrzymać prędkość. Gdy jednak wiatr tężeje, Compis 97 pokazuje swoje prawdziwe oblicze, wykazując się niezwykłą sztywnością oraz lekkim, dobrze wyczuwalnym sterem.
Wskaźnik wywrotności (capsize screening ratio) wynoszący 2,03 plasuje jednostkę na samej granicy współczesnych limitów dla regat oceanicznych, co wskazuje, że choć została zaprojektowana głównie jako solidny jacht przybrzeżny, posiada stabilność i wytrzymałość konstrukcyjną pozwalającą na żeglugę pełnomorską. Wskaźnik komfortu (comfort ratio) na poziomie 21.91 zapewnia przewidywalne, łatwe do opanowania zachowanie na fali, chroniąc załogę przed gwałtownym, szarpanym kołysaniem poprzecznym, typowym dla współczesnych jachtów turystyczno-regatowych o bardziej płaskim dnie.
Pod żaglami jacht świetnie trzyma kurs i wyjątkowo dobrze ostrzy, szybko odnajdując optymalny trym w bajdewindzie. Jest zachwycająco sztywny na żaglach – po początkowym przechyle kładzie się na burcie, wykorzystuje pełną długość linii wodnej i stabilizuje się, płynąc pewnie nawet przy zbyt dużej powierzchni ożaglowania. Jedną z osobliwości przesuniętego do przodu kokpitu jest to, że stanowisko sternika znajduje się nietypowo blisko masztu. Choć zapewnia to doskonałą ochronę za owiewką (sprayhood) zejściówki, sprawia, że obserwacja trymu żagli i wiatromierza na topie masztu wymaga dużego wysiłku fizycznego, zmuszając sternika do patrzenia niemal pionowo w górę.
Sytuacja rynkowa i koszty
Biorąc pod uwagę, że wyprodukowano mniej niż osiemdziesiąt kadłubów, Compis 97 jest rzadkością na rynku wtórnym, a większość floty koncentruje się w Szwecji, Norwegii i Niemczech. Model ten nie osiąga tak wysokich cen z racji samej marki, jak jego więksi szwedzcy rówieśnicy, ale reprezentuje znakomity stosunek jakości i osiągów do ceny. Jest bardzo ceniony przez doświadczonych żeglarzy na Bałtyku jako przyjazna dla kieszeni alternatywa dla bardziej znanych jachtów turystyczno-regatowych z tego samego okresu.
Potencjalni nabywcy powinni podchodzić do rynku z dużą czujnością co do pochodzenia danej jednostki. Ponieważ tak wiele z tych kadłubów zostało wykończonych jako zestawy do samodzielnego montażu, ceny ofertowe różnią się drastycznie w zależności od jakości wykończenia wnętrza i instalacji elektrycznej. Dobrze zbudowany, profesjonalnie wykończony model fabryczny będzie kosztował nieco więcej, ale też dobrze utrzyma swoją wartość. Z kolei egzemplarz zbudowany amatorsko, z przestarzałymi instalacjami, stanowi doskonałą okazję do negocjacji ceny, pod warunkiem, że kupujący jest gotowy zainwestować w modernizację. Koszty remontu Compis 97 należy dokładnie przeliczyć; instalacja fabrycznie nowego silnika i przekładni Saildrive może z łatwością zrównać się z ceną zakupu samego jachtu, co sprawia, że jednostki z już wymienionym napędem są niezwykle opłacalnym zakupem.
Znane problemy i diagnostyka
Compis 97 to solidnie zbudowany jacht z laminatu poliestrowo-szklanego (GRP), jednak jego wiek i historia produkcji niosą ze sobą kilka specyficznych obszarów wymagających dokładnej inspekcji. Główna obawa konstrukcyjna dotyczy struktury rusztu dennego w miejscu mocowania kilu. Choć kadłub jest solidnie wykonany jako przekładka GRP z rdzeniem piankowym Divinycell, wczesne kadłuby budowane przez Compisbåtar nie posiadały odpowiednio mocnych denników poprzecznych, które rozpraszałyby obciążenia podczas twardego wejścia na mieliznę lub uderzenia w kamienie. Kupujący muszą zbadać zęzę wokół śrub kilowych pod kątem pęknięć pajęczynowych, ugięć laminatu lub rozwarstwień od rusztu kadłuba – co jest szczególnie ważne, biorąc pod uwagę kamienisty charakter wód, po których te jachty głównie pływają.
Innym znanym problemem jest konstrukcja steru. Półzrównoważony ster wolnonośny jest podatny na podciekanie wody, która przez dziesięciolecia może nasączyć wewnętrzny rdzeń piankowy i doprowadzić do korozji stalowych wąsów wzmacniających, przyspawanych do trzonu steru. Dokładne opukanie młotkiem fenolowym oraz badanie miernikiem wilgoci są niezbędne, aby wykluczyć wewnętrzne delaminacje.
Ponieważ jacht wyposażony jest w przekładnię Saildrive Volvo Penta, gumowa membrana uszczelniająca kadłub jest krytycznym elementem bezpieczeństwa. Volvo Penta zaleca wymianę tego uszczelnienia co siedem lat, choć wiele jachtów z drugiej ręki wciąż pływa na membranach mających kilkadziesiąt lat. Kupujący muszą sprawdzić datę produkcji wytłoczoną na uszczelce; jeśli jej czas minął, wymianę należy zaplanować natychmiast. Wymaga to oddzielenia silnika od przekładni Saildrive i przesunięcia go do przodu, co jest pracochłonnym zadaniem dla stoczni.
Na koniec należy skontrolować okuć pokładowych pod kątem przecieków. Choć piankowy rdzeń Divinycell ma przewagę nad balsą, ponieważ nie gnije, woda przedostająca się przez nieszczelne okucia pokładowe może nadal powodować lokalne rozwarstwienia i kompresję rdzenia pod mocno obciążonym osprzętem, takim jak kabestany czy prowadnice wózków szotowych.
Modernizacja i ulepszenia
Modernizacja Compis 97 może przekształcić go w wyjątkowo dzielny, mały jacht wyprawowy. Najbardziej wpływową modernizacją jest wymiana napędu. Oryginalny silnik Volvo Penta o mocy 13 KM jest powszechnie uważany za zbyt słaby przy próbach przebijania się pod silny wiatr i prąd. Montaż nowoczesnego silnika wysokoprężnego o mocy od 20 do 30 KM, takiego jak trzycylindrowy Beta Marine, Yanmar lub Volvo Penta z serii D1, znacznie poprawia bezpieczeństwo, niezawodność i prędkość podróżną na silniku, jednocześnie znacznie odchudzając komorę silnikową.
Na pokładzie wielu doświadczonych właścicieli decyduje się na uproszczenie takielunku ułamkowego do żeglugi w nielicznej załodze poprzez eliminację baksztagów. Choć baksztagi są niezbędne do stabilizacji masztu w trudnych warunkach pogodowych lub pod spinakerem, takielunek można nastroić przy nieco mocniej napiętym olinowaniu stałym, aby radził sobie w umiarkowanej żegludze przybrzeżnej bez nich, co zmniejsza bałagan w kokpicie. Instalacja nowoczesnego toru foka samozwrotnego na pokładówce to kolejna wysoce zalecana modyfikacja, umożliwiająca niezwykle łatwe wykonywanie zwrotów w pojedynkę.
Instalacja elektryczna jest również doskonałym kandydatem do modernizacji. Oryginalne kadłuby były okablowane pod proste akumulatory kwasowo-ołowiowe i minimalne możliwości ładowania. Doświadczeni właściciele często zastępują ten układ kompaktowymi bankami akumulatorów LiFePO4 zainstalowanymi nisko w mesie, ładowanymi przez nowoczesne, wysokowydajne panele słoneczne. Ze względu na szeroki, płaski pokład rufowy za kokpitem, istnieje mnóstwo miejsca na montaż paneli słonecznych na estetycznej bramce rufowej lub bezpośrednio na powierzchni pokładu rufowego, bez zakłócania smukłej sylwetki jachtu.
Werdykt
Compis 97 to niezwykle przemyślany i dający satysfakcję skandynawski jacht turystyczno-regatowy, który oferuje niezrównane w swojej klasie wielkości połączenie przestrzeni mieszkalnej i osiągów. Zaprojektowany przez olimpijczyka i zbudowany tak, by sprostać trudom północnoeuropejskich wód, jest sztywnym, bezpiecznym i zaskakująco szybkim jachtem rodzinnym. Innowacyjny układ z kabiną rufową i przesuniętym do przodu kokpitem maksymalizuje wykorzystanie powierzchni kadłuba, oferując miejsca do spania dla maksymalnie sześciu osób, choć odbywa się to kosztem tradycyjnej prywatności w kabinie dziobowej. Dla żeglarzy poszukujących dzielnego, dzielnego morskiego małego krążownika, który przy silniejszym wietrze potrafi wyprzedzić większość współczesnych jachtów turystycznych, oferując przy tym prawdziwy bałtycki charakter, Compis 97 pozostaje ukrytym skarbem na rynku wtórnym. (1)
Plusy
- Sprytny układ wnętrza z dedykowaną kabiną rufową i kambuzem w kształcie litery L w kadłubie o długości 31 stóp.
- Wybitne osiągi nautyczne, oferujące doskonałą zdolność ostrzenia, sztywność i zrównoważenie.
- Wysokiej jakości ołowiany kil zapewnia doskonały moment prostujący i bezpieczeństwo w porównaniu z kilem żeliwnym.
- Bardzo korzystny stosunek ceny do jakości na rynku wtórnym w porównaniu z bardziej znanymi współczesnymi jachtami.
- Solidna konstrukcja przekładkowa GRP z rdzeniem Divinycell zapobiega powszechnemu gniciu, które spotyka się w jachtach z tamtej epoki z rdzeniem z balsy.
Minusy
- Dostęp do dziobowej koi V wymaga przechodzenia nad kanapą w mesie; brak prywatnych drzwi.
- Przesunięty do przodu kokpit plasuje sternika zbyt blisko masztu, co wymaga patrzenia pod dużym kątem w górę w celu kontroli trymu żagli.
- Bardzo zróżnicowana jakość wykończenia wnętrza i instalacji elektrycznej ze względu na duży odsetek jachtów budowanych samodzielnie z zestawów.
- Oryginalny silnik wysokoprężny o mocy 13 KM jest za słaby na trudne warunki wiatrowe i falę.
- Baksztagi zwiększają skomplikowanie obsługi i wprowadzają bałagan w kokpicie przy nielicznej załodze.







