Projekt i konstrukcja
Kadłub Mulla jest wykonany z litego laminatu poliestrowo-szklanego i, według samej opisywania stoczni, bardzo gruby, podczas gdy pokład ma rdzeń z balsy – połączenie to daje solidną konstrukcję bez nadmiernego ciężaru. Odbity ku tyłowi finkil niesie 1230 funtów balastu żeliwnego, co daje stosunek balastu do wyporności na poziomie niemal 50 procent, a profil podwodnej części kadłuba uzupełnia ster wolnonośny na trzonie ze stali nierdzewnej oraz sterowanie rumplem w kokpicie. Oryginalne połączenie kadłuba z pokładem było chronione nieco kruchą listwą odbojową i pozostawało podatne na uszkodzenia przez uderzający kotwicą – ten szczegół został później poprawiony w ponownie wprowadzanych jachtach dzięki zmodyfikowanemu połączeniu. Standardem był maszt stawiany na pokładzie, a większość jednostek otrzymała pilers; nowsza generacja zastąpiła go poprzeczną laminatową belką pokładową, która przenosi obciążenie i otwiera wnętrze. (1)
Ożaglowanie i prowadzenie
Jako slup topowy z 217 stóp kwadratowych powierzchni żagli, Santana 22 jest dość sztywna na wietrze i potrafi nieść pełne żagle przy silniejszym wietrze, podczas gdy szerokość przeniesiona w sekcje środkową i rufową sprawia, że jacht pozostaje zrównoważony i ogranicza kołysanie. Na kursach pełnych dobrze wysunięty ster wolnonośny zapewnia doskonałą kontrolę nad kierunkiem, a spinaker topowy – stowarzyszenie klasy prowadzi osobne rozgrywki dla załogów ze spinakerem i bez niego – dodaje realnej mocy na baksztagu. Wózek szotów grota znajduje się z tyłu, co pozwala na wygodne prowadzenie szotów u samych bomów, kabestany szotowe są zamontowane na formowanych półwyspach, a większość jachtów posiada regulację achtersztagu, do której sternik może dosięgnąć bez opuszczania rumpla. Stocznia twierdziła, że jacht ten słynie z radzenia sobie w trudnych warunkach pogodowych i nie jest ociężały przy słabym wietrze, a właściciele żeglujący po Zatoce San Francisco potwierdzają jego świetne zachowanie przy wietrze.
Warunki mieszkalne
Pod pokładem jacht wykorzystuje układ dwukomorowy z czterema miejscami do spania: dwie pełnowymiarowe koje na dziobie oraz dwie podłużne koje-kanapy w mesie – układ, który producent uznał za wystarczający do celów, jakie miał ten jacht. Wysokość w kabinie to to, co niegdyś bez żadnego humoru określano jako „wysokość pełnego siedzenia”. Niski pokład nadbudówki mieści po dwa duże iluminatory z każdej strony, zapewniając światło i widoczność. Na pokładzie półpokłady mają spory wygięcie (camber), a kokpit jest płytką studnią, w której listwy falochronu często opierają się o lędźwie, utrudniając oparcie pleców lub wyciągnięcie nóg.
Znane problemy
Kilka słabych punktów z tamtych lat wymaga uwagi kupującego. Oryginalne aluminiowe podwięzi wantowe miały tendencję do wydłużania się i korodowania z wiekiem, a wczesna wersja bomu była zbyt słabo wyprofilowana i czasami pękała pod obciążeniem żagla; ponadto okucie na bomie było zbyt małe. Luzy na sterze są częstym problemem, co wiąże się z tym, że stalowa trzon steru może potrzebować lepszego wsparcia łożyskowego wewnątrz laminatowej rury sterowej. Na pawęży znajduje się sprytnie zaprojektowane wycięcie na silnik zaburtowy montowany nisko, ale z możliwością podnoszenia; stocznia deklarowała, że konstrukcja wytrzyma nowoczesne czterosuwowe silniki.
Remonty i eksploatacja
Wprowadzony na rynek ponownie Santana 22 zachował kadłub, kil i ożaglowanie Mulla, dzięki czemu flota monotypowa pozostała zjednoczona, podczas gdy słup kompresyjny zastąpiono belką pokładową, a połączenie kadłuba z pokładem oraz osprzęt zmodernizowano. Właściciele opisują te jachty jako łatwe w obsłudze i niedrogie, odnotowując duże frekwencje na regatach w północnej Kalifornii oraz wygraną w mistrzostwach krajowych w 2016 roku przez najstarszy i najprościej ożaglowany jacht we flocie – niektóre kadłuby są już starsze od swoich sterników i nadal doskonale radzą sobie w trudnych warunkach.
Werdykt
Santana 22 to pierwsze samodzielne dzieło projektanta, które dojrzało w trwałego, niezłomnego reprezentanta klasy monotypowej: solidnie zbudowany mały slup z balastem stanowiącym blisko 50% masy, doskonałą sztywnością na żaglach oraz żywym pływem baksztagiem i półwiatrem. Kokpit i kilka oryginalnych szczegółów takielunku pokazują już swój wiek, ale ciągłość rozwoju klasy i entuzjazm właścicieli przemawiają za tym konstrukcją.
Zalety
- Stosunek balastu do wyporności bliski 50% dzięki 1230 funtom żeliwnego kilu w kadłubie o wadze 2600 funtów
- Głęboko osadzony ster wolnonośny zapewnia doskonałą kontrolę na kursach pełnych
- Spójność klasowa (monotypowość) zarówno w oryginalnych, jak i ponownie wprowadzanych kadłubach
- Prosty, łatwy w obsłudze układ z czterema kojami wzdłużnymi
Wady
- Oryginalne aluminiowe podwięzi wantowe korodują i się wydłużają
- Lekki oryginalny bom i zbyt mały okucie bomu mogą ulec uszkodzeniu
- Luzy na sterze są powszechne z powodu niewystarczającego podparcia łożyska w rurze sterowej
- Płytki kokpit z odchylonymi koszami ogranicza komfort









