Projekt i konstrukcja
Kadłub jest jednym monolitycznym formowaniem z laminatu poliestrowo-szklanego, połączonym z pokładem, który w miejscach o niskich obciążeniach posiada rdzeń z balsy, a tam, gdzie ważna jest sztywność, stosuje się sklejkę. Oba elementy są połączone na kołnierzu i zamocowane chemicznie oraz na elementy złączne. Balast ołowiany znajduje się wewnątrz wnęki kilowej i jest zalaminowany, natomiast grodzie z drewna tekowego i sklejki są solidnie laminowane do poszycia kadłuba. Ster zawiesza się za dużym pełnym skegiem na mocnej stalowej osi ze stelażem z pianki pod cienkim laminatem. Powyżej linii wodnej linia pokładu charakteryzuje się łagodnym wklęsłością typową dla połowy lat 70., z pięknie pochyloną dziobnicą, a stopa dziobnicy przechodzi w tył w płat dziobowy o odchylonej do tyłu płetwie. Ochronny listewka burtowa była cenioną opcją. Poniżej linii wodnej we wczesnych egzemplarzach stosowano zawory szufladowe w przejściach burtowych, ale od 1980 roku O'Day przeszedł na brązowe okucia przejściowe – co jest przydatnym wskaźnikiem dla każdego, kto próbuje określić rok budowy jachtu po jego instalacji wodno-prądowej. (1)
Ożaglowanie i obsługa
Ożaglowanie typu slup ma niski profil w dzisiejszych standardach – wysokość nad linią wodną wynosi zaledwie 47 stóp, a długi bom niesie umiarkowaną powierzchnię żagli roboczych wynoszącą 594 stopy kwadratowe. Maszt jedno-piętrowy jest postawiony na pokładzie, wyposażony w podwójne dolne wanty boczne oraz olinowanie stałe ze stali nierdzewnej zamknięte terminalami gwintowanymi. Właściciele powinni zwrócić uwagę na te oryginalne terminale: jeśli jeszcze działają, to mają zapewniony tylko krótki czas życia i wymagają wymiany. Obsługa żagli jest prosta – szot grota sprowadzony do tyłu do trójkątnego bloku talii na rufowym pokładzie i obsługiwany przez małą windę pozwala na czyste prowadzenie szotów u końca bomu, z dala od zejściówki, natomiast szyny genui znajdują się na zewnątrz kokpitu z bloczkami obrotowymi na rufie. System szybkich refów (Jiffy) i dwa punkty refowania w grocie upraszczają regulację jachtu przy słabszym wietrze w małej załodze. Podczas żeglugi model 37 dobrze trzyma kurs i nie przecieka pod wiatr; właściciele twierdzą, że jacht żegluje komfortowo na autopilocie, osiągając najlepsze tempo, gdy wiatr tężeje, a nie przy słabych podmuchach, które wymagają bardziej pracochłonnej pracy. (1)
Wnętrze i kabiny
Po zejściu pod pokład mały kambuz znajduje się na lewej burcie i wyposażony jest w dwupalnikową kuchenkę alkoholową, podwójny zlew ze stali nierdzewnej – jeden z nich niezwykle płytki – oraz dość dużą, choć skromnie izolowaną lodówkę. Naprzeciwko stoi mały stół nawigacyjny. W mesie znajdują się naprzeciwległe kanapy wokół stołu z opuszczanymi nogami, proste, ale schludne wykończenie w teku, handrelingi na suficie oraz wysokość wnętrza wynosząca 1,93 m (6 stóp 4 cale). Na dziobie, za delikatnymi drzwiami składanymi, znajduje się koja V z poduszką wypełniającą, która dzieli przestrzeń z kompaktową, ale pełnowymiarową toaletą; na prawej burcie stoi pojemna szafa. Najbardziej charakterystycznym miejscem jachtu jest kabina rufowa: przestronna, poprzeczna koja podwójna z miejscem do przechowywania pod nią oraz prywatna toaleta wyłożona laminatem z prysznicem. Stojak sterowy nieco zagraża przejściu do kabiny rufowej, natomiast głęboki kokpit, który jeden z właścicieli określił jako przytulny, daje poczucie bezpieczeństwa.
Znane problemy
Właściciele zgłaszali, że oryginalne luki, a zwłaszcza plastikowe bulaje wymagają modernizacji, a w większości przypadków całkowitej wymiany. Płaska dziobowa luka przecieka, a u niektórych jachtów z pryzmatami pokładowymi na dziobie lub iluminatorami również tam dochodziło do przecieków. Podwięzi wantowe znajdują się na środku wąskiego pokładu burtowego i są trudno dostępne od wewnątrz. Odlany pojedynczy rolkotrzcinowy baken jest nieco za mały, a dostęp do silnika za oboma zejściówkami jest gorszy, niż powinien być – dotarcie do dławnicy jest naprawdę trudne, choć jeden z właścicieli rozwiązał ten problem, montując zamkniętą wersję bez przecieków. (1)
Remonty i eksploatacja
Standardowy czterocylindrowy silnik stacjonarny Diesel Universal o mocy 32 KM z reduktorem przełożenia 2:1 zużywa mało paliwa; aluminiowy zbiornik mieścił 28 galonów, co daje dobre około 300 mil na silniku. Do maszynowni można wejść przez schowki na siedzeniach w kokpicie oraz przez kabinę rufową, jednak ciasna ścieżka przy dławicy jest powodem do pilnego remontu. Wymiana osprężonego olinowania stałego, wymiana luków i bulajów oraz montaż odpowiedniego rolki kotwicznej to typowe prace na początku posiadania jachtu. W okresie produkcyjnym wyprodukowano setki egzemplarzy przed tym, jak model został wycofany z produkcji w 1984 roku.
Werdykt
O'Day 37 to przemyślanie zaprojektowany mały jacht turystyczny z centralnym kokpitem, który zachowuje się jak prawdziwy jacht żaglowy, a nie trawler z żaglami. Jest sztywny na żaglach, dzielny na fali i obdarzony prywatną kabiną rufową, która w dużej mierze definiuje jego atrakcyjność. Jednak osiągi przy słabym wietrze oraz kilka słabych punktów w dostępie i uszczelnieniach wymagają uwagi właściciela.
Zalety
- Prawdziwy układ z centralnym kokpitem poniżej 40 stóp z dużą, prywatną podwójną koją rufową i toaletą
- Solidny kadłub z laminatu, ołowiany balast zalaminowany w kilu, dobrze przyklejone grodzie
- Szot grota na samym bomie i sterowanie poprowadzone do rufy pozwalają zachować czystość w kokpicie
- Dobra trakcja, bezpieczne żeglowanie pod wiatr, stabilna praca jachtu na autopilocie
Wady
- Oryginalne luki i plastikowe bulaje przeciekają i wymagają wymiany
- Zły dostęp do silnika i dławnicy
- Zbyt mała pojedyncza rolka kotwiczna na dziobie
- Przykręcane końcówki w oryginalnym olinowaniu są elementem wymagającym wymiany









