Design i konstrukcja
Kadłub wykonany jest z litego laminatu poliestrowo-szklanego z drewnianymi wykończeniami, ma schyloną dziobnicę typu „spooned” oraz pionową pawęż z wewnętrznie zamontowanym sterem wolnonośnym na rumplu. Pod podłogą kabiny znajduje się stały, zmodyfikowany długi kil z wysuwającym się, sztywnym mieczem z laminatu o dużym wydłużeniu w skrzyni mieczowej. Przy podniesionym mieczu zanurzenie wynosi zaledwie 2′ 9″, co pozwala na żeglugę po płytkich wodach lub transport jachtu na przyczepie, podczas gdy głęboki miecz sam w sobie pomaga jachtowi dobrze ostrzyć. Wczesne egzemplarze modelu 24 posiadały tekowe relingi stopowe oraz szeroką, ukształtowaną w literę L listwę nadbudówki przykręcaną śrubami ze stali nierdzewnej o średnicy 1/4 cala co 2 cale, przy czym co druga śruba przechodziła przez zarówno tek, jak i laminat, co zapewniało bardzo mocne połączenie. Po około 1972 roku tekowy reling został usunięty, a połączenie poszycia z kadłubem zastąpiono nitowaniem – słabszym systemem, który bardziej podatny jest na przecieki. Mniej więcej w tym samym czasie połączenie poszycia z kadłubem całkowicie zmieniono z łączenia śrubowego na nitowane, zredukowano bloki takielunku, ramy okiennych zamieniono z srebrnego anodowanego aluminium na czarny plastik, a zbiornik wody zastąpiono z nierdzewnego lub monelowego materiału stalą ocynkowaną. Właściciele porównujący tę markę do Chevroleta, a nie do Hinckley, zauważają, że praca z laminatem jest ogólnie schludna i solidna, a dumę z posiadania szczególnie silnie odczuwają pierwsi właściciele M/24, którzy często uważają późniejszy model 25 za mniej solidny i lepiej wyposażony. (1)
Ożaglowanie i prowadzenie
Jacht jest slupem topowym z aluminiowymi drzewcami i dużą powierzchnią żagli jak na swój wiek; zwrócono tu uwagę na dobrze wyprofilowane płaty profilowe oraz płaskie przejścia burtowe. Jacht jest niezwykle dobrze zrównoważony i w zwykłych warunkach pogodowych można go sprawić, że samodzielnie ostrzy pod wiatr lub pływa pełnym kursom do wiatru z zablokowaną rumplem. Mała powierzchnia zmoczona, zwłaszcza przy podniesionym mieczu, zapewnia dodatkową prędkość w baksztagach i fordewindach, a kadłub łatwo się napędza – donoszono, że silnik Yamaha o mocy 6 KM z śrubą o dużej sile nośnej z łatwością pozwala osiągnąć prędkość kadłubową. Najlepiej radzi sobie przy wietrze od 5 do 15 węzłów i poradzi sobie z znacznie silniejszym wiatrem po odpowiednim refowaniu, choć przy silnym wietrze jest nieco miękki na żaglach, a kilku właścicieli zgłosiło, że jacht mógłby być sztywniejszy na żaglach. Przy bardzo silnym wietrze, gdy niesie się sztormbaks, jacht wyraźnie ma tendencję do niekontrolowanego wyostrzenia (broachu). Typowy wskaźnik PHRF wynosi około 219–225. Poważni regatowcy mają tendencję do demontażu silnika zaburtowego ze pawęży i jego schowania pod pokładem, co sprawia, że jacht staje się ciężki na rufie przy masie załogi na burcie.
Wnętrze i kabiny
Pod pokładem 24/25 oferuje stosunkowo przestronny układ jak na swoją długość, z kambuzem, zlewem, lodówką, toaletą morską w osobnej kabinie, dobrze wyposażonymi kojami, długim, samoodpływowym kokpitem z co najmniej jedną bakistą oraz wysokością w kabinie wynoszącą 5' 8". Istniały dwa układy wnętrza: wersja z jadalnią (dinette) z pojedynczą bakistą na lewej burcie oraz wersja z dwiema kojami rufowymi z dwiema bakistami. Do żeglugi turystycznej wersja z jadalnią wygrywa bezapelacyjnie dzięki większej przestrzeni do przechowywania w kambuzie, szafie na ubrania, lepszej prywatności dzięki przesuniętej toalecie oraz sporymu stole, choć siedzenie czterech osób przy stole w jadalni jest niewygodne, ponieważ pokład wystaje nad zewnętrzne miejsca siedzące. Jacht jest w rzeczywistości jednostką przeznaczoną dla dwóch osób do spania i dwóch do jedzenia. W broszurze z 1965 roku wymieniono wykończenie w mahoniu, ale do 1967 roku standardowym wnętrzem stały się grodzie z miki w kolorze drewna z olejowanego amerykańskiego orzecha włoskiego oraz wyłożenie podłogi matą z opcjonalnym tekstem. Ta imitująca strukturę drewna mikowa matowa okleina budzi niezadowolenie ze względu na przestarzały wygląd i wymaga dużego wysiłku przy demontażu oraz wymianie. Wentylacja jest tylko przeciętna, dlatego zalecanymi ulepszeniami są wentyl typu komin na pokładzie dziobowym oraz wentyl grzybowy nad przednią luką.
Znane problemy
Układ fału miecza jest prawdopodobnie najbardziej wadliwym elementem konstrukcyjnym tego jachtu. Stalowa lina o średnicy 1/8 cala biegnie od rowka na mieczu przez tłok i dławnicę do przodu na blok, a następnie do kabestanu w kokpicie; dolny fał szybko koroduje w wodzie morskiej i nie można go skontrolować bez całkowitego demontażu, przy czym niektóre liny z południowych akwenów psują się w ciągu niecałego roku. Jeśli właściciel nie zamontuje zabezpieczeń na obu końcach, tłok może oderwać się od dławnicy, co grozi zatonięciem jachtu. Przedni blok zwrotny jest niemal niedostępny, dlatego zaleca się wywiercenie otworu dostępowego i częste smarowanie. Kilku właścicieli zgłasza również pęknięcia i nieszczelności w krótkiej rurze łączącej dławnicę z skrzynią mieczową, a na niektórych mieczach brakuje odpowiedniej ilości laminatu wokół sworznia obrotowego, co prowadzi do pęknięć lub złamania. Wspólnym problemem zarówno modeli 24, jak i 25 są nieszczelne okna i pęknięty pleksiglas, a także zawias masztu praktycznie bezużyteczny z powodu braku mechanizmu zapobiegającego przechyłom bocznym. Podłoga kokpitu opada do pojedynczego odpływu o średnicy 1¼ cala przechodzącego przez pawęż, przez co po deszczu na stronie zawietrznej tworzy się kałuża; niektórzy właściciele powiększają ten odpływ. Odpływ lodówki spływa do zęzy, co jest źródłem potencjalnych nieprzyjemnych zapachów, a brakuje dobrego miejsca na przechowywanie przenośnego zbiornika gazowego – zestaw o pojemności 6 galonów wciśnięty między siedzenia w kokpicie ogranicza przestrzeń dla nóg. (1)
Remonty i eksploatacja
Większość jachtów opuściła stocznię z zaworami szufladowymi typu kran na przejściach burtowych, a wielu właścicieli donosi o ich wymianie na zawory tulejkowe lub kulowe. Na przestrzeni lat w obu modelach, zwłaszcza w wersjach budowanych jako zestawy do samodzielnego montażu, prawdopodobnie wprowadzano poważne zmiany w wyposażeniu i takielunku – niektóre pozytywne, inne negatywne. Oryginalne podstawowe egzemplarze M/24 były to czyste wersje turystyczne z małymi kabestanami szotowymi #2 South Coast, prowadzeniem szotów koniec bomu bez wózka szotowego, krótkimi szynami genui na relingu oraz brakiem osprzętu do spinakera; dodatkowy, płatny pakiet regatowy obejmował osprzęt spinakera, kabestany #3, dłuższą szynę, dodatkowe knagi i wózki, obciągacz bomu oraz wózek szotowy. Wersja 25 pozbawiona została otworu na rufie na silnik zaburtowy na rzecz opcjonalnego uchwytu, a relingi zmieniono z tekowego na formowany z laminatu.
Werdykt
Morgan 24/25 to wspaniały mały jacht turystyczny i klubowy: łatwy w prowadzeniu, dobrze zbalansowany i naprawdę przestronny dla dwóch osób, z mieczem o małym zanurzeniu, który otwiera drogę po płytkich wodach i ułatwia transport na przyczepie. Wady koncentrują się wokół systemu fału miecza oraz oszczędności produkcyjnych stosowanych od 1972 roku, które sprawiły, że późniejszy model 25 okazał się mniej solidny niż wczesny 24.
Zalety
- Długa linia wodna i mała powierzchnia zmoczona zapewniają dobre prędkości i dobre prowadzenie przy silnym wietrze
- Niezwykle dobrze zrównoważony; potrafi samodzielnie trzymać kurs przy związanej rumpli w zwykłą pogodę
- Małe zanurzenie (2' 9") przy podniesionym mieczu na płytkie wody i transport na przyczepie
- Przestronny układ turystyczny z jadalnią, prywatną toaletą i szafą
- Wczesne połączenie kadłuba z pokładem w modelu 24 z tekowymi śrubami przezeń przechodzącymi jest bardzo mocne
Wady
- Lina miecza koroduje niewidocznie i może pęknąć katastrofalnie
- Połączenie pokładu przykręcane gwoździami po 1972 roku ma większe prawdopodobieństwo przecieku
- Miękki na żaglach przy silnym wietrze; łatwo ulega niekontrolowanemu wyostrzeniu (broach) przy bardzo silnym wietrze z boku
- Przeciekające okna, pęknięty pleksiglas i przestarzałe grodzie z miki
- Słabe odpływy z kokpitu i brak praktycznego miejsca na przechowywanie paliwa w mobilnej zbiornicy







