Projekt i konstrukcja
Piętno ręki Van de Stadt na jachcie 10.10 widoczne jest w konstrukcji kadłuba i pokładu zbudowanej ręcznie metodą przekładkową z piankowego rdzenia i laminatu poliestrowo-szklanego (GRP). Pod linią wodną stosowano pełny laminat, natomiast powyżej – piankę jako rdzeń, co zapewnia lekkość i izolację termiczną. Konstrukcja piankowo-laminatowa sprawia, że Winner 10.10 jest bardzo lekki. Stocznia dodatkowo zalaminowała ocynkowaną stalową ramę na dużym obszarze kadłuba. Testy wykazały, że ten podejście projektanta zapewniło jachtowi wysoką sztywność i pozwoliło konstrukcji przenosić obciążenia od takielunku bez generowania skrętu. W miejscach montażu okuć pokładowych zamiast pianki zastosowano aluminiowe płyty wzmacniające, co zapewniło pewne mocowanie, ale wprowadziło znane zagrożenie przy serwisowaniu. Posiadała ona również dodatnią dziobnicę (przedłużającą linię wodną) – co jest charakterystyczną cechą projektów Van de Stadt. W tym przypadku kosztem częściowej teoretycznej prędkości kadłubowej był stabilny, prosty trym, za który jacht jest znany. (1)
Takielunek i prowadzenie
Slup ułamkowy niesie stosunkowo niski maszt jak na tak sportowe przeznaczenie, a mimo to 10.10 okazuje się bardzo szybki przy słabym wietrze i potrafi dorównać większym rasowcom w baksztagu, jak pokazało porównanie w magazynie YACHT w 2008 roku. Pisząc w YACHT, żeglarze testujący stwierdzili, że jest to jedyny uczestnik zdolny do wyprzedzenia X-34 w baksztagu przy dobrym wietrze o sile 4 stopni w skali Beauforta. Jacht płynie bardziej wyprostowany niż konkurenci i wykazuje odpowiedni balans wysokości oraz prędkości na kursach z wiatrem, choć ten sam test zauważył, że w pełnym fordewindzie rywalizacja zostawiała go w tyle, powołując się na zbyt małą długość linii wodnej i wąską rufę. Sterowanie odbywa się za pomocą rumpla, a nie koła sterowego, przy czym wszystkie liny są sprowadzone na kosz dziobowy, dzięki czemu sternik kontroluje wózek szotów grota, szot przedni, szot grota i regulacje precyzyjne bez opuszczania stanowiska; siedzenie za rumplem jest zazwyczaj niewygodne, a widoczność do przodu jest ograniczona. Ponieważ jacht nie jest szczególnie komunikatywny na sterze, wymaga od sternika świadomego pracy listwami trymującymi. Czyni to go sportowym, zwinnym jednostką bardziej odpowiednią dla doświadczonych rąk niż dla surowych początkujących. (1)
Wnętrze i kabiny
Pod pokładem 10.10 jest wyraźnie przestronniejszy niż poprzedzające go modele 9.50 i 11.20, oferując pełną wysokość stojącą w salonie oraz 1,90 metra na rufie. Jasne drewno, dobre wykonanie i odpowiednia ergonomia sprawiają, że wnętrze jest przytulne i komfortowe, a sam salon jest duży i wyposażony w ogromny stół. Koje są naprawdę ogromne – mają ponad dwa metry długości i 1,60 metra szerokości – choć wewnętrzna koja rufowa chowa się pod kokpitem przy zaledwie 40 centymetrach wysokości, a kabina rufowa jest otwarta na salon – drzwi pojawiły się dopiero wraz z modernizacją modelu 10.20. Kabina dziobowa i toalety można zamknąć, przestrzeń kuchenna jest funkcjonalna, a łazienka jest kompaktowa, ale wygodna; na niektórych jachtach zamontowano prysznic, choć nie jest to standard. Duży, zamknięty kokpit z dużą ilością miejsca czyni ten jacht idealnym dla rodzin pod żaglami, a właściciele potwierdzają, że nadaje się do użytku rodzinnego, dopóki wiatr nie przekroczy 18 węzłów, gdy ruch jachtu staje się uciążliwy dla załogi.
Znane problemy
Płytki zęzy o głębokości zaledwie sześciu centymetrów sprawiają, że wszelka woda, która się dostanie do środka, jest łatwo rozprowadzana po całym kadłubie. Dlatego zęza musi pozostać sucha, a ocynkowana rama stalowa w pełni chroniona przed rdzą – jeśli korozja się rozpocznie, jej usunięcie będzie kosztowne. Kupujący powinni skontrolować występy na dnie zęzy pod kątem mikropęknięć lub śladów rdzy, a także sprawdzić małą grodź pod pokładem dziobowym, przez którą przecieki z komory kotwicznej mogą sączyć się pod przegrodę. Niektórzy właściciele zamówili pokrycie pokładu TBS zamiast oryginalnego, przeciwpoślizgowego pokrowca wafelowego; materiał ten może się poluzować, a jego wymiana jest pracochłonna i kosztowna, podczas gdy standardowa faktura jest łatwiejsza w utrzymaniu. Nierdzewne śruby mocowane do aluminiowych podkładek również stanowią problem przy demontażu okuć.
Właściciele i remonty
Silniki były zawsze marki Yanmar — diesle o mocy 21 KM z dwukierunkowym chłodzeniem — dzięki czemu części zamienne i wiedza serwisowa są proste do uzyskania. Certyfikat CE kategorii A oraz ponadczasowy wygląd pomagają wyjaśnić, dlaczego używane egzemplarze sprzedają się w ciągu kilku tygodni, a wysoka jakość wykonania sprawia, że dobrze utrzymane jachty wykazują niewiele słabych punktów nawet po wielu latach. Następca, model 10.20, wprowadził zewnętrzne wanty, maszt wyższy o 70 cm oraz rufową drzwię kabiny w dziesięciu kadłubach z 2011 roku, jednak 10.10 pozostaje bardziej licznie reprezentowanym i bezsprzecznie bardziej zrównoważonym oryginałem.
Werdykt
Winner 10.10 to sztywny na żaglach, szybki i solidnie zbudowany performance cruiser od stoczni Van de Stadt, który nagradza sprawnego sternika zwrotnym prowadzeniem i przestronnym, rodzinnym wnętrzem, wymagając jednocześnie uwagi przy kilku konkretnych detalach konstrukcyjnych i pokładowych.
Zalety
- Pionowy, wolny od skręcania kadłub o wysokiej sztywności dzięki laminowanemu stalowemu rusztowi
- Przestronne, przytulne wnętrze pod pokładem z dużymi kojami i szerokim salonem
- Szybki i zwrotny przy słabym i umiarkowanym wietrze; przyjazny dla rodziny kokpit
- Silnik Yanmar Diesel z dwukolejnym chłodzeniem; homologacja CE kategorii A
Wady
- Płytkie dno zbiornika łatwo rozpryskuje wodę; rdza na stalowej konstrukcji jest kosztowna w naprawie
- Sterowanie rumplem nie daje pełnej kontroli; niewygodne siedzisko i ograniczony widok
- Pokład TBS może się poluzować; śruby mocujące aluminiowe płyty są trudne do demontażu
- Otwarta kabina rufowa (bez drzwi do wersji 10.20); wąska i krótka w kursach z wiatrem







