Projekt i pochodzenie
Smith zaprojektował Pacific 38 jako szybki jacht turystyczno-regatowy z wysokim takielunkiem topowym, a większość egzemplarzy była budowana jako slupy topowe. Australijskie jednostki Compass 38 różniły się tym, że wyposażone były w sterowanie kołem, a nie rumplem nowozelandzkich łodzi, ale dzieliły ten sam kadłub i konstrukcję. Tak zwane jachty Mark II miały o 12 cali wyższą nadwodną część dziobu i o osiem cali na śródokręciu; Smith twierdzi, że ta oznaczenie jest mylące, ponieważ kadłub, kil, ster i laminat były dokładnie takie same jak w standardowym P38 – jedyną rzeczywistą zmianą było zastosowanie drewnianych pokładów na wyższych jachtach, co pozwalało właścicielom na łatwiejsze dopasowanie pokładu do burt i domowej obróbki, często dodając przy tym pokładówkę (doghouse). Smith celowo ograniczył liczbę egzemplarzy Mark II, aby utrzymać kontrolę jakości, a wszystkie siedem zostało wykończonych według najwyższych standardów. (1)
Budowa
Jacht został zbudowany z litego laminatu poliestrowo-szklanego układanego ręcznie i przewyższającego specyfikacje Lloyd’s, z bardzo bogatym w żywicę laminatem, któremu Smith przypisuje zasługę inżyniera kompozytów z Compass Yachts w Australii. Poniżej linii wodnej kształt kadłuba gwałtownie się zwęża, po czym wraca do konwencjonalnych linii, zmniejszając opór prądu wody. Kil i skeg są w pełni hermetyzowane, a głęboki ster to płaska płytka ze słabym odchyleniem płata nośnego, która od spodu styka się bezpośrednio z skegiem. Grubość kadłuba wynosi od jednej cala wokół ołowiu po trzy czwarte cala na obło i pięć ósmych cala na nadwodzie; grodzie to sklejkowe sklejki o grubości trzech czwartych cala, przygotowane do laminowania szkłem. Pokład i dach kabiny wykonane są z laminatu o grubości trzech ósmych cala, a Smith dodał sklejkę w celu usztywnienia półpokładów. 3,25 tony ołowiu w kilu przy wyporności 7,43 tony daje stosunek balastu do wyporności nieco poniżej 50 procent, a szeroka szerokość całkowita wynosząca 11 stóp wyraźnie rośnie na śródokręciu od smukłego wejścia dziobu. (1)
Ożaglowanie i prowadzenie
Właściciele opisują ster jako lekki i dobrze zrównoważony, a łatwy w prowadzeniu kadłub nagradza wczesne refowanie, co jest typowe dla takielunku topowego. P38 przetrwał tajfun „Bomb” na Pacyfiku w 1994 roku i dotarł do portu bez widocznych uszkodzeń, co jest dowodem na solidność konstrukcji bardziej niż na dobór ożaglowania. Ostatni kadłub z tej formy, Django, złamał ten schemat – był to jol z mieczem budowany na własny użytek Smitha, ale standardowy slup pozostaje definiującą konfiguracją tego modelu.
Wnętrze i kabiny
Układ wnętrza oferuje miejsca do spania dla pięciu osób oraz zintegrowane pod kojami-kanapami w części śródokręcia zbiorniki wody z laminatu o pojemności 60 galonów każdy – to praktyczne rozwiązanie turystyczne, które pozwala utrzymać masę nisko i centralnie. Duża szerokość przekłada się na przestronną kabinę bez konieczności stosowania nadmiernego wolnego burtu w standardowym kadłubie.
Znane problemy
U niektórych egzemplarzach P38 pojawiła się drobna osmoza, ale jachty te nie są uważane za szczególnie podatne na pęcherze osmotyczne. Znane przypadki są niewielkie, a bogate w żywicę laminowanie prawdopodobnie tłumaczy ogólnie dobre wyniki.
Remonty i własność
Oryginalny stacjonarny silnik wysokoprężny Bukh o mocy 20 KM był odpowiedni jak na standardy tamtego okresu, ale wiele jachtów zostało później wyposażonych w mocniejsze jednostki – warto to sprawdzić przy każdym egzemplarzu. Dzięki krótkiej serii produkcyjnej oraz istnieniu australijskiej siostrzanej linii, części zamienne i lokalna wiedza koncentrują się tam, gdzie znajdują się floty: osiem jednostek na stałe w Południowym Pacyfiku, dwie w Stanach Zjednoczonych i jedna w Anglii.
Werdykt
Pacific 38 to solidnie zbudowany slup oceaniczny od jednego zdyscyplinowanego projektanta, przewymiarowany w laminacie, a zarazem łatwy w prowadzeniu, z dużą szerokością, która zapewnia przestrzeń w kabinie bez utraty smukłego wejścia dziobu. Warianty Mark II i Compass rozwijają tę historię, nie psując jednak istoty kadłuba. Niewielka osmoza to jedyny udokumentowany mankament, a przetrwanie floty po trudnej eksploatacji na pełnym morzu świadczy o doskonałej konstrukcji.
Zalety
- Ręcznie układany kadłub z litego laminatu o grubości przekraczającej normy Lloyd’s z bogatym w żywicę uszczelnieniem
- W pełni zamknięty kil i skeg z płaskim sterem na płycie
- Lekkie, dobrze zrównoważone prowadzenie i łatwy w obsłudze maszt topowy
- Szeroki kadłub o szerokości 11 stóp z ostrym wejściem dziobu zapewniający dużą przestrzeń bez ograniczania wysokości nad linią wodną
- Zawodowy, udowodniony podczas przejścia sztormu na Pacyfiku bez żadnych zgłoszonych uszkodzeń
Wady
- Zgłaszane na niektórych kadłubach drobne osmozy
- Wiele jachtów przeszło remont silnika, więc oryginalne diesle Bukh nie są gwarantowane








