Projekt i konstrukcja
Griffiths zaprojektował Eventide jako kadłub o kilem w kształcie litery V i pojedynczym obłem, który mógł być budowany metodą dwuwarstwową (pionowo od środka, poziomo na zewnątrz) lub z sklejki wodoodpornej. Opublikowane plany zawierały również szczegóły dotyczące kilów bocznych lub finkilu jako alternatyw. Model z kilami bocznymi był przeznaczony dla właścicieli poszukujących jachtu o małym zanurzeniu, który stabilnie stoi na kilach na pomoście lub przyczepie, podczas gdy wersja z finkilem – o zanurzeniu 4 stóp i 6 cali – nadawała się dla osób mających łatwy dostęp do portów, które preferowały prawdziwy jacht kilowy. Większość egzemplarzy zbudowanych ze sklejki, metodą szkutniczą (klinker) i z kilami bocznymi powstała w latach 50. i 60. XX wieku w ramach samodzielnych projektów amatorskich, choć niektóre powstały w profesjonalnych stoczniach. Ten typ jachtu nigdy nie był produkowany seryjnie przez duże koncerny. Podniesione półpokłady zwieńczone pokładówką, która niemal przypomina przedłużoną nadbudówkę, dają temu kadłubowi o szerokości 8 stóp niezwykle przestronne wnętrze jak na tę długość. Od samego początku projekt zakładał, że jacht będzie przestronny zarówno na pokładzie, jak i pod pokładem.
Takielunek i prowadzenie
Oryginalny Eventide był wyposażony w ożaglowanie gaflowe o łącznej powierzchni do 400 stóp kwadratowych (ok. 37 m²) na grot, topas, sztaksel i fok – łatwe do obsługi i refowania w zmieniających się warunkach, ale generujące większy opór wiatru i przechyły niż ożaglowanie bermudzkie, które również oferowano z trójkątnym grotem i genuą. Pisząc w magazynie Yachting Monthly, testerzy stwierdzili, że małe zanurzenie i dość uciążliwy kadłub podwodny sprawiają, że jacht słabo sobie radzi przy słabym wietrze, szczególnie pod wiatr, a przy silniejszym wietrze może wykazywać wyraźną nawietrzność. Kil boczny zapewnia stabilność i kontrolę nad kursem, ale utrudnia zwroty i halsowanie, a duży ster wymaga większego wysiłku przy prowadzeniu. Ożaglowanie o niskim wydłużeniu ogranicza osiągi pod wiatr, podczas gdy duża wyporność i małe zanurzenie, które zmniejsza długość linii wodnej i prędkość kadłubową, sprawiają, że nie jest on szybki w porównaniu z nowoczesnymi konstrukcjami – choć jedną lub dwiema osobami można nim żeglować bez skomplikowanych systemów. (1)
Wnętrze i kabiny
Pod pokładem Eventide zazwyczaj oferuje układ z czterema kojami w różnych konfiguracjach kambuza i stołu nawigacyjnego; kabina zawiera toaletę i mnóstwo miejsca do przechowywania, a wnętrze może się różnić w zależności od preferencji budowniczego, zachowując jednocześnie oryginalny schemat projektu Griffiths. Na pokładzie przestronny kokpit mieści do sześciu osób, a duża szerokość przenosi poczucie przestrzeni zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Wysoka wolna burta sprawia, że pokład jest suchy i bezpieczny, a solidny kadłub został zbudowany tak, aby wytrzymać trudne warunki morskie i silne wiatry – konstrukcja ta była przeznaczona do żeglugi pełnomorskiej i, zgodnie z literaturą techniczną stoczni, miała być zdolna do samoprostowania po wywrotce.
Znane problemy
Dwie braki konstrukcyjne bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo: Eventide nie posiada szybko wstającego po przechyłach kadłuba i brakuje w nim grodzi wodoszczelnej, która izolowałaby przeciek lub uszkodzenie kolizyjne. W połączeniu z silną nawietrznością, którą jacht wykazuje przy silnym wietrze, stanowią one granice, które potencjalny właściciel powinien rozważyć w stosunku do sztywności jachtu przeznaczonej do żeglugi oceanicznej. (2)
Remonty i eksploatacja
Ponieważ tak wiele kadłubów zostało zbudowanych na zamówienie na podstawie planów, Stowarzyszenie Właścicieli Jachtów Eventide (oraz stowarzyszenie posiadające plany Griffithsa) pozostaje aktywnym źródłem wiedzy; to właśnie w tej sieci właścicielskiej dzielą się informacjami o dodawaniu bukszprytów czy innych naprawach balastu. Jacht jest stosunkowo tani w zakupie i utrzymaniu w porównaniu z innymi jachtami żaglowymi tej wielkości i klasy, a jego budowa lub naprawa z drewna lub laminatu przy użyciu prostych narzędzi jest możliwa – co stanowi ogromną zaletę dla amatorskich właścicieli starszych konstrukcji, które nie wykorzystują najnowocześniejszej technologii jachtowej.
Werdykt
Eventide 26 to pełen charakteru bilge-kiler od stoczni Griffiths, którego ogromna społeczność właścicieli i łatwo dostępne plany pozwalają utrzymać go w przystępnej cenie i sprawności, jednak jego ociężałość przy słabym wietrze, nawietrzność oraz brak kadłuba samoprostującego się czy wodoszczelnych grodzi definiują go jako okresowy jacht do żeglugi przybrzeżnej i oceanicznej, a nie nowoczesnego ścigacza.
Zalety
- Wyjątkowo przestronny jak na 26 stóp, z podniesionymi półpokładami i przedłużoną pokładówką typu doghouse
- Udowodniona, popularna konstrukcja Maurice Griffiths z aktywnym stowarzyszeniem właścicieli i dostępnymi wciąż planami
- Prosty, tani w budowie i utrzymaniu; łatwy do obsługi w małej załodze bez skomplikowanych systemów
- Sztywność i solidny kadłub zaprojektowane z myślą o żegludze oceanicznej
Wady
- Trudności przy słabym wietrze, zwłaszcza pod wiatr; ograniczona prędkość i zdolność do żeglugi pod wiatr
- Silna nawietrzność przy silnym wietrze; trudne skręty i zwroty przez sztag na kilach bocznych
- Brak samoprostującego się kadłuba ani wodoszczelnej grodzi — realne ograniczenia bezpieczeństwa
- Brak nowoczesnych udogodnień (winda samoknagująca, rolowanie, GPS, panele słoneczne) jako wyposażenia standardowego





